poniedziałek, 7 grudnia 2009
puste ulice
witajcie,
nie zwyklem pisac o swoich zdjeciach, ale to jest dla mnie wyjatkowe. czasem zastanawiam sie czy to kwestja bycia samotnikiem czy przyzwyczajenie do wieczornych spacerow. puste ulice jak dla mnie sa niesamowicie klimatyczne, tajemnicze i tetniace zyciem bardziej niz zatloczone miejskie arterje.
probowaliscie sie kiedys nad tym zastanowic? ile osob szlo tym brukiem? ile krwi, potu i lez sie na nie wylalo? ile bylo na nich szczescia i radosci?
pozdro
wierzb
czwartek, 19 listopada 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)
